Mieszkanie na sprzedaż. Jak napisać dobre ogłoszenie?

jak napisać ogłoszenie

Planujesz sprzedaż nieruchomości. Nieistotne czy jest to mieszkanie/dom, w którym aktualnie mieszkasz z rodziną, czy pusta nieruchomość czekająca na nowego właściciela. Sprawdzasz wszystkie formalności, przygotowujesz dokumenty, ustalasz za jaką cenę chcesz je oferować na rynku. Wreszcie nadchodzi moment pokazania Twojej nieruchomości światu – przed Tobą zadanie zaprezentowania jej w sieci. Przystępujesz do pisania ogłoszenia. Niby banał, prawda?

Nie do końca. Od tego ogłoszenia w dużej mierze zależy jak szybko i na jakich warunkach sprzedasz swoje mieszkanie.

 

Jakie błędy są najczęściej popełniane?

 

I. kiepskie zdjęcia

Prawdziwa zmora ogłoszeń o sprzedaży nieruchomości. Co więcej, słabe zdjęcia to nie tylko przypadłość osób sprzedających bezpośrednio, ale również ofert wystawianych przez agencje nieruchomości.  Pisząc „kiepskie” nie mam tu na myśli tylko ich jakości, choć z tą bywa bardzo różnie, ale bardzo częstym problemem są zdjęcia nieatrakcyjne, robione w złym oświetleniu, ukazujące niepotrzebne domowe sprzęty i przedmioty osobiste, żeby nie powiedzieć, że często chaos i bałagan. Zdjęcia nie pokazujące potencjału mieszkania, zniechęcające do bliższego przyjrzenia się ofercie.

camera-581126_1920


Jak to zrobić dobrze?

Przede wszystkim przygotuj mieszkanie do sesji zdjęciowej.

  • Nie rób zdjęć na chybcika, między sprzątaniem po kolacji a kładzeniem dzieci spać. Zaplanuj wykonanie sesji o takiej porze by mieć najlepsze światło dzienne.
  • Nie rób zdjęć telefonem. Jeśli nie masz aparatu fotograficznego, popytaj rodzinę i znajomych, na pewno znajdzie się ktoś, kto dysponuje lepszym sprzętem niż Twój smartfon i będzie skłonny pożyczyć Ci swój aparat na kilka godzin.
  • Posprzątaj wszystkie pomieszczenia. Pochowaj wszystkie rzeczy, które nie są niezbędne. Potencjalny klient nie musi oglądać kolekcji Twoich kosmetyków stojących w łazience, ubrań porozkładanych w różnych częściach mieszkania czy rządku butów w przedpokoju. Postaraj się uzyskać efekt świeżości, czystości i ładu.
  • Zadbaj o dodatki. Porozrzucane przedmioty codziennego użytku nie są mile widziane na zdjęciach. Za to wazon ze świeżymy kwiatami stojący na kuchennym stole lub w części jadalnej, doda wnętrzu świeżości i przyciągnie uwagę odbiorcy. Wystylizuj, na ile możesz poszczególne pomieszczenia. Oczywiście bez popadania w przesadę, jeden atrakcyjny element w każdym pomieszczeniu wystarczy.  Masz fajny ekspres do kawy? Wyeksponuj go, postaw przy nim dopasowany kolorystycznie kubek ze świeżo zaparzoną kawą. Na ścianie w salonie masz półkę, na której trzymasz rodzinne zdjęcia w ramach? Zastąp osobiste fotografie atrakcyjnymi grafikami, które kolorystycznie będą pasować do pomieszczenia i ożywią wnętrze. Takie grafiki możesz wyszukać w sieci i wydrukować. Zajmie Ci to kilka chwil, a efekt Cię zaskoczy.
  • Wydobądź przestrzeń. To może być najtrudniejsze zadanie, bo nie każdy jest mistrzem obiektywu i potrafi wykonać zdjęcia tak, by pomieszczenia wyglądały na przestronne. Staraj się jednak ująć na zdjęciu jak największą przestrzeń w poszczególnych pomieszczeniach. Czasem trzeba się w tym celu nieźle nagimnastykować, powyginać, wejść na krzesło itp. Zrób kilka – kilkanaście ujęć danego pomieszczenia w różnych wariantach, tak by móc wybrać te najlepsze, na których pomieszczenie będzie dobrze wyeksponowane.
  • Skup się na zaletach. Nie chodzi mi o przekłamywanie rzeczywistości i zatajanie wad mieszkania. Jednak zdjęcia w ogłoszeniu są czymś, co ma przyciągnąć uwagę potencjalnego kupca, zachęcić go do obejrzenia nieruchomości „na żywo”. Dlatego nie musisz eksponować przybrudzonego fragmentu ściany (swoją drogą będę zawsze namawiać żeby przed sprzedażą odświeżyć mieszkanie, właśnie poprzez odmalowanie ścian) czy nieatrakcyjnych elementów wyposażenia (tym bardziej, jeśli elementy te nie pozostaną w mieszkaniu po sprzedaży).
  • Wykonaj podstawową obróbkę zdjęć. Nie musisz być od razu specem od PhotoShopa. Wystarczy nieco poprawić parametry jasności, głębi i kontrastu w prostym programie. Jest sporo darmowego i intuicyjnego oprogramowania, z którego możesz skorzystać. Ja zazwyczaj wykorzystuję PhotoScape. Poprawienie jakości zdjęcia w edytorze trwa zaledwie kilkanaście sekund, a efekt robi różnicę.
  • Dokonaj selekcji wykonanych zdjęć. Wybierz te, które Ciebie osobiście zachęciłyby do kliknięcia w daną oferę. Skonsultuj wybór z innymi domownikami lub inną osobą, która spojrzy na nie „świeżym okiem”.

A jeśli masz w swoim otoczeniu osobę, która zna się na fotografii lepiej od Ciebie, nie zastanawiaj się za długo, tylko poproś ją o pomoc przy wykonaniu sesji :).

II.  Nijaki nagłówek

Potencjalny klient przegląda w internecie setki ofert. Przewijając strony z ogłoszeniami, na każdy nagłówek poświęca kilka sekund, a dopiero gdy jego uwagę przyciągnie zdjęcie i „zajawka” oferty, zaczyna się wczytywać w szczegóły.

Zadbaj o dobry nagłówek. Powinien być zwięzły, informować o najważniejszych parametrach i zaletach nieruchomości.

Poniżej kilka przykładów z serwisu ogłoszeniowego otodom.pl:

 

„2 -pokojowe, przy metrze, z dużą kuchnią i balkonem”

„Klimatyczne, 101 m2, na Żoliburzu”

„Stare Włochy, 3 pokoje, 3 piętro, nowa inwestycja”

Nagłówek, w którym podkreślamy jakąś pozytywną cechę mieszkania, która może mieć duże znaczenie dla nabywcy, zdecydowanie bardziej przyciągnie uwagę niż takie o treści:

„mieszkanie, 56m, Warszawa”

Zazwyczaj w „zajawce” ogłoszenia na głównej stronie portalu, poza zdjęciem i nagłówkiem, automatycznie umieszczana jest informacja o cenie i metrażu. W nagłówku możesz więc skupić się na podaniu innych, wyróżniających Twoją nieruchomość cech:

„bardzo ładne, wyposażone, dobra lokalizacja – metro”

„74m2, taras na dachu, garaż, komórka”

Warto poświęcić kilka minut i napisać zwięzły, atrakcyjny nagłówek, który przyciągnie uwagę. To on, zaraz po zdjęciach, decyduje o tym, czy odbiorca „zatrzyma się” przy naszej ofercie i klinie w pełną treść ogłoszenia.


III. Brak podstawowych informacji o nieruchomości

Konstruując treść ogłoszenia bądź zwięzły i precyzyjny. Pamiętaj o odpowiedniej edycji tekstu. Niech to nie będzie zlana masa informacji oddzielonych przecinkami. Stosuj wypunktowania, oddzielaj poszczególne informacje od siebie, tak by całe ogłoszenie było jak najbardziej czytelne, a poszczególne dane proste do odszukania.

  • Podziel informacje zawarte w ogłoszeniu na te dotyczące:
    • parametrów mieszkania (metraż, ilość pokoi, rozkład, strony świata, pomieszczenia przynależne, piętro, miejsce postojowe, widok, wyposażenie itp)
      • informacje o budynku i osiedlu (nowe budownictwo/starsze – tu można podać orientacyjny rok/lata, z których budynek pochodzi; blok/kamiennica/apartamentowiec; materiał z jakiego budynek został wykonany; dostępność windy; informacja czy osiedle jest zamknięte/strzeżone/otwarte
      • informacje o opłatach oraz sposobie ogrzewania (wysokość czynszu; ogrzewanie miejskie/własna kotłownia)
      • kwestie prawno – formalne (własność/spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu)
      • otoczenie i infrastruktura społeczna (bliskość terenów zielonych, rekreacyjnych; bliskość szkół, przedszkoli, placówek medycznych, sklepów)
      • komunikacja (bliskość metra/stacji kolejowej/przystanków autobusowych/tramwajowych i połączenie z centrum miasta).

Oczywiście bardzo istotnym elementem oferty jest również cena, za jaką wystawiamy nieruchomość na sprzedaż. Zanim podasz ją w ogłoszeniu, przeprowadź analizę cen mieszkań o podobnym standardzie w Twojej okolicy. O ustalaniu ceny ofertowej napiszę Wam szerzej w odrębnym poście.

Postaraj się, by Twoje ogłoszenie było atrakcyjne wizualnie, przejrzyste i odpowiadało na jak najwięcej potencjalnych pytań osoby zainteresowanej. Dzięki temu nie będziesz tracił czasu na odbieranie dziesiątek telefonów z tymi samymi pytaniami. Dotrą do Ciebie potencjalni klienci, którzy są poważnie zainteresowani Twoją ofertą, bo przeanalizowali już wszystkie podstawowe parametry i najprawdopodobniej ich kolejnym krokiem będą „oględziny” Twojej nieruchomości.

O tym, jak się przygotować na prezentowanie sprzedawanej nieruchomości podczas spotkań „na żywo” pisałam szerzej tutaj.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.